Łódź-kart z silnikiem spalinowym albo elektryczny wodny gokart brzmi jak dobra zabawa, prawda? Przyjrzeliśmy się temu 😉
Ostatnio w mediach społecznościowych widzimy coraz więcej zdjęć i filmów od producentów elektrycznych wodnych gokartów i łodzi-kartów, ale od dłuższego czasu pojawiają się też warianty napędzane benzyną.
mo-jet TENDER 180
Zupełnie nowy w 2025 roku jest teraz mo-jet TENDER 180. Przy tworzeniu tego artykułu nie był jeszcze dostępny, dlatego dodaliśmy ten fajny wodny pojazd i wprowadziliśmy go również do naszego sklepu.
Mamy egzemplarz demo w berlińskim sklepie i mogę powiedzieć, że naprawdę daje frajdę. Z 19 KM ma solidną moc. Steruje się go ciężarem ciała.
To mała łódź typu tender z napędem odrzutowym. Napędzana dwoma akumulatorami litowo-jonowymi. Ale zobaczcie sami:
Od teraz u nas w sklepie pod mo-jet.
A teraz wróćmy do artykułu:
Łódź-kart z silnikiem benzynowym
EvoJet z USA stawia na silnik spalinowy – jest to więc wodny gokart napędzany benzyną. Wykorzystuje się do tego technikę Sea-Doo Spark i przerabia ją. Ponieważ nie istnieje jeszcze elektryczny jetski od BRP, pozostaje się przy benzynie.
Nie z naszego kanału YouTube E-SURFER, ale oto ciekawy film na ten temat:
Film powyżej jest już z 2020 roku, więc nie całkiem nowy. Sprzedaż tych EvoJetów nie do końca się przyjęła, ale w USA jest kilku wypożyczających. Obok EvoJeta z USA jest tu też AquaKart z Chin.

Cenowo te przeróbki Sea-Doo Spark kosztują po około 15 000 EUR, ale tak naprawdę nie dotarły do Europy. Przez nisko położony środek ciężkości jazda przy falowaniu na morzu nie jest bezpieczna, a na jeziorach i rzekach – zwłaszcza w Europie – często niedozwolona.
Kto by nie miał ochoty się tym przejechać, ale hałas i spaliny wydają się jednak trochę nie na czasie. Jakie są więc modele elektrycznego wodnego gokarta?
Jak dotąd większość producentów elektrycznych łodzi-kartów zdaje się pochodzić z Chin. Oto kilka przykładów:
Elektryczny wodny gokart z Chin
Na Alibabie lub podobnych platformach znajdziesz szereg dostawców elektrycznych wodnych gokartów. Nierzadko od producentów, którzy na tych kanałach oferują też tanie jetboardy czy eFoile. W końcu do elektrycznego wodnego gokarta używa się bardzo podobnych komponentów jak w eFoilu czy jetboardzie.

Tak jak eFoile i jetboardy, taka elektryczna łódź-kart oferowana jest w niskim segmencie cenowym. Częściowo poniżej 5000 EUR. Mogę przed tym tylko ostrzec. Nigdy nie wiadomo, co jest tu zamontowane, a nie należy lekceważyć zagrożenia, jakie niosą akumulatory litowo-jonowe w wodzie.
Poza tym jest pytanie, czy z Chin dostanie się części zamienne lub wsparcie. Ostatecznie w wodnym karcie elektrycznym są podobne komponenty co w jetboardzie, a moc – ze względu na wyporność – musi być znacznie wyższa niż w eFoilu. Dlatego cena przy wysokiej jakości komponentach musi wynosić około 15 000 EUR lub więcej. Przy znacznie niższych cenach należy być sceptycznym.

Niestety na naszym forum jest już zbyt wiele relacji użytkowników o tanich elektrycznych deskach surfingowych kupionych na Alibabie i podobnych. Opinie są fatalne.
eKart od ESURF
Europejski producent jetboardów ESURF z Monako wprowadził na rynek akcesorium do własnych jetboardów, które osobiście mogłem przetestować we Francji. Nakręciłem o tym także film.
Od minuty 3:37 można je zobaczyć na poniższym filmie (niestety dokładnie w tym miejscu dźwięk trochę zawiódł):
Jest to dmuchana tuba, którą napina się wokół jetboardu, plus podwyższenie siedziska, które ma dawać uczucie wodnego gokarta. Jazda była całkiem przyjemna, choć pozycję siedzącą odebrałem jako niezbyt komfortową. Dla dzieci jednak z pewnością świetna zabawa!
Ostatnio o ESURF, a zwłaszcza o eKarcie, słychać raczej mniej. Firma skupia się obecnie na Searider. Ale i o Seariderze rzadko widać relacje z jazdy, najczęściej tylko zapowiedzi prasowe i filmy producenta. Do dziś nie widziałem filmu, na którym pokazano by, jak wykonać start z wody na tym motocyklu wodnym.

Gliss Speed — wodny jet kart
Już w 2019 roku kolejna francuska firma spróbowała z elektrycznym wodnym jet kartem. Ze względu na maksymalną moc 1500 watów (dla porównania: eFoil ma ok. 5000 watów, a większość jetboardów ok. 11 000 watów) był w stanie osiągnąć jedynie maks. 25 km/h.

Ponieważ producenci przy prędkościach maksymalnych zwykle odnoszą się do warunków idealnych (lekki jeździec, brak wiatru, brak fal), maksymalna prędkość dla przeciętnego dorosłego była prawdopodobnie raczej poniżej 20 km/h. Więcej z 1500 watów naprawdę nie da się wycisnąć.
Dlatego i ten produkt prawdopodobnie nie zdołał się przyjąć.
Dandelion K5 Jet Kart Boat
Chiński producent wodnych gokartów PGY Innovations, który zaprezentował też jetboard o nazwie „S7 E-Surfboard”, reklamuje teraz „K5 Jet Kart Boat”. Bardzo „innowacyjne” (..) nazwy tych pojazdów wodnych sugerują, że chodzi o tzw. produkty OEM. Szuka się więc partnerów, którzy wprowadzą produkt na rynek pod własną marką.

Producent mówi o 15 kW mocy (potrzebny jest więc patent na łódź motorową) przy maksymalnej prędkości 45 km/h. Maksymalna waga jeźdźca podana jest na 100 kg. Niestety o Dandelion K5 Jet Kart Boat znajdziesz tylko zdjęcia (najczęściej tylko renderingi 3D z komputera), bez filmów z jazdy.
Inni chińscy producenci wodnych gokartów
Takich producentów jest cała masa: AdmitJet Electric Jet Ski Aqua Go Kart, ProPel Jet Kart, Aqua Electric Jet Go-Kart od SeaFly, DooJet Nautiques Kart Rennboot itd. Lista chińskich dostawców jest praktycznie nieskończona.

Często znajdziesz tylko grafiki komputerowe, a nie prawdziwe zdjęcia i filmy. Chodzi o sprawdzenie zainteresowania rynku, zanim poczyni się dalsze inwestycje. Nigdy nie przelewaj pieniędzy, zanim wodnego gokarta nie da się przetestować osobiście.
Wodny gokart od Rush Wave
Bardzo aktywna w mediach społecznościowych jest chińska firma Rush Wave. Przynajmniej regularnie pokazuje filmy z wodnym gokartem.

Co mnie jednak nastraja sceptycznie, to cena 5000 USD przy następujących danych technicznych:
- 80–90 minut czasu jazdy
- Maksymalnie 52 km/h
- Przyspieszenie od 0 do 40 km/h w 4 sekundy
- Pojemność baterii 6,2 kWh
- Waga baterii 30 kg
- Waga gokarta 45 kg
Wydaje mi się to mocno wyssane z palca i niemające wiele wspólnego z rzeczywistością. Te dane wyraźnie przewyższają parametry premium jetboardów w cenach do 20 000 EUR.
Kto by się spodziewał – oczywiście Rush Wave oferuje też jetboardy i eFoile. Cenowo znów daleko poniżej cen uznanych graczy. Czego jednak nie znajdziesz, to jakichkolwiek zdjęć i filmów od użytkowników z Europy czy USA.
Prawdopodobnie kolejny dostawca OEM, który szuka sprzedawców chcących wprowadzić te produkty pod własną marką. Pewnie już się domyślasz: mogę tylko odradzać 😉


26 min czytania